Hej, hej.
Jestem taka uszczęśliwiona, że w końcu udało mi się organizować i uczestniczyć w spotkaniu sztafetowym, bo ostatnim razem nie udało mi się na nie załapać, a relay to chyba moja ulubiona forma spędzania czasu na eventach klubowych na SSO.
Tak więc, udało mi się przekonać resztę naszego wspaniałego zarządu, że to już ten czas, dlatego ten tydzień spędziłyśmy na opracowywaniu planu sobotniej sztafety.
Powiem, że jestem nieco zawiedziona frekwencją, która niestety tym razem nie była zbyt zadowalająca, jednak zostały już poczynione odpowiednie kroki w celu usystematyzowania funkcjonowania klubu, dlatego zakładam, że w ciągu najbliższych tygodni sytuacja znacznie się poprawi. Chyba, że wczorajszy dzień był tylko jednorazową wpadką i niefortunnym zbiegiem okoliczności, w takim razie zwracam honor.
Mimo to, na spotkaniu było prześmiesznie, wszytko przebiegło sprawnie, a że jedna rundka nie trwała zbyt długo, to postanowiliśmy... tak, urządzić kolejne cztery, tym razem wymyślając nowe trasy na poczekaniu. Moja miłość do relaya ani trochę nie osłabła przez ostatnie lata i wnioskuję, że podobnie jest w przypadku innych członków. Nawet biorąc pod uwagę fakt, jaką niektóre trasy wymyślane przez Karin były mordęgą. """""Żeby nie było za łatwo""""", powiadasz. ;)
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyszli, ogromną przyjemnością jest widzieć wasze zaangażowanie i tak miło spędzać wspólnie czas!
Tym razem ubogo w zdjęcia, bo trudno było robić jakiekolwiek będąc rozsypanym po całej mapie.
Przypominam, że rekrutacja do klubu wciąż trwa i zakończy się wraz z dniem 28 listopada, dlatego nadal jak najbardziej można wysyłać zgłoszenia na naszego maila!
/Orangeburg




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz