Kończą mi się pomysły na wstępy do postów.
--> https://www.instagram.com/p/BraczPEnSUy/ <--
Z braku innych pomysłów i tęsknoty za pełnymi zamieszania spotkaniami, zdecydowaliśmy się pójść na łatwiznę i urządzić zwyczajny wieczór gier, bez konkretnego planu. Jedynym wymaganiem dla klubowiczów było zabranie konia startowego i czapki Mikołaja.
Przyjemnym doświadczeniem dla wszystkich było odpoczęcie od stresu związanego z przygotowaniami i planami, zwłaszcza po ostatnim spotkaniu w towarzystwie The Forest, które - mimo faktu, że ostatecznie wyszło genialnie - wymagało sporo czasu poświęconego na dopinanie wszystkiego na ostatni guzik oraz nieodłącznego niepokoju, że coś wyjdzie nie tak, jak powinno.
Postawiliśmy więc na pogranie w kilka wymyślonych przez nas w zamierzchłych czasach zabaw, z których jakimś cudem wciąż czerpiemy przyjemność. Spotkaliśmy się więc w Świątecznej Wiosce, gdzie rozpoczęliśmy zabawę w chochlika, a na końcu zjechaliśmy się wszyscy na Ujeżdżalnie, by rozegrać parę rund w Inne Aktywności Których Nazwy I Tak Nikomu Nic Nie Mówią.
Innym pozytywnym aspektem wczorajszego spotkania było dodanie do klubu legendarnej Nicole Nightbell, która parę lat temu należała do naszego składu lojalnych liderów i z jakiegoś powodu akurat teraz postanowiła wrócić do gry. No cóż, zdziwienie było ogromne, a radość jeszcze większa. :)
Następne spotkanie w przyszłym tygodniu jest naszym ostatnim planowanym w tym roku i będzie stanowiło zwieńczenie naszych starań dotyczących poprawy średniej frekwencji, które, na nasze szczęście, się opłaciły, a nikt na tym nie ucierpiał. Za bardzo.
Na koniec parę screenów zrobionych przez Kingę Pinkcake, której z całego serduszka dziękuję za wyręczenie wszystkich od zaprzątania sobie tym głowy.
Miłego wieczoru♥
/Orangeburg
sobota, 15 grudnia 2018
sobota, 8 grudnia 2018
Treasure Hunt z The Forest
South Forest wjechało dziś na Thunder River i pobawiło się w bardzo ambitne poszukiwanie skarbów.
Dwa tygodnie temu udało nam się zgadać z zarządem The Forest na wspólne spotkanie, którego termin został wyznaczony na 8 grudnia o godzinie osiemnastej. Miniony tydzień upłynął nam na dokładnym planowaniu i wymyślaniu zagadek do uprzednio ułożonej trasy, a cała sobota, podejrzewam, na stresowaniu się, by wszystko wypadło idealnie.
Spotkaliśmy się więc na padoku druidów w Valedale oraz na wspólnym serwerze na discordzie, a po przyjściu spóźnialskich oficjalnie rozpoczęliśmy zabawę. Chwilę zajęło nam dokładne wytłumaczenie zasad i podzielenie członków obu klubów na grupy, ale na szczęście organizacja była wyśmienita, dlatego wszystko poszło bardzo sprawnie.
Zagadki były trudne, przyznam szczerze, ale wszyscy poradzili sobie naprawdę dobrze. Każda grupa ukończyła zabawę, a dwie pierwsze drużyny szły jak burza i dotarły do mety 10 minut przed wszystkimi!
Wszyscy członkowie SGC byli wprost zachwyceni The Forest, dlatego z czystym sumieniem możemy jedynie mieć nadzieję na kolejne wspólne spotkanie w niedalekiej przyszłości, a ja cieszę się, że spędziliśmy ten wieczór w przyjemnej i luźnej atmosferze. ♥
/Orangeburg
Dwa tygodnie temu udało nam się zgadać z zarządem The Forest na wspólne spotkanie, którego termin został wyznaczony na 8 grudnia o godzinie osiemnastej. Miniony tydzień upłynął nam na dokładnym planowaniu i wymyślaniu zagadek do uprzednio ułożonej trasy, a cała sobota, podejrzewam, na stresowaniu się, by wszystko wypadło idealnie.
Spotkaliśmy się więc na padoku druidów w Valedale oraz na wspólnym serwerze na discordzie, a po przyjściu spóźnialskich oficjalnie rozpoczęliśmy zabawę. Chwilę zajęło nam dokładne wytłumaczenie zasad i podzielenie członków obu klubów na grupy, ale na szczęście organizacja była wyśmienita, dlatego wszystko poszło bardzo sprawnie.
Zagadki były trudne, przyznam szczerze, ale wszyscy poradzili sobie naprawdę dobrze. Każda grupa ukończyła zabawę, a dwie pierwsze drużyny szły jak burza i dotarły do mety 10 minut przed wszystkimi!
Wszyscy członkowie SGC byli wprost zachwyceni The Forest, dlatego z czystym sumieniem możemy jedynie mieć nadzieję na kolejne wspólne spotkanie w niedalekiej przyszłości, a ja cieszę się, że spędziliśmy ten wieczór w przyjemnej i luźnej atmosferze. ♥
/Orangeburg
sobota, 1 grudnia 2018
Spotkanie Klubowego Związku Zawodowego
Hi
Znowu zabawiłyśmy się w kreatywnych ludzi i wymyśliłyśmy spotkanie w stylu tamtego cosplay'owego z nieco innym motywem. Koniec końców, nasze stroje były chyba jeszcze dziwniejsze niż tamte z wakacji.
Standardowo, każdy uczestnik z kilkudniowym wyprzedzeniem zaklepał sobie pracownika zawodu, za którego miał się przebrać w piątek, na grupie klubowej została stworzona lista zajętych profesji - tak, aby żadna z nich się nie powtórzyła. Taki stan rzeczy miał nam też ułatwić zgadywanie, bo nie obeszłoby się przecież bez kilku niecodziennych pomysłów, i na zawód, i na strój. Żeby jednak zwiększyć naszą jednolitość w inną stronę, bo ubraniami na pewno nie byłybyśmy w stanie tego osiągnąć, zarząd wymyślił, że spotkanie odbędzie się na arabach i pintabianach. Taki mały dodatek.
W piątek, 30 listopada spotkaliśmy się więc o 19:00 na farmie Steve'a, skąd pojechaliśmy do zamku w celu odbycia prezentacji naszych przebrań, a następnie rozpoczęła się zgadywanka, kto się do kogo upodobnił. Tak pobawiliśmy się przez niecałą godzinę, ostatecznie standardowo kończąc na Mistrzostwach w Dolinie Złotych Wzgórz.
Myślę jednak, że punktem kulminacyjnym naszego spotkania było dodawanie nowych członków z racji zakończenia listopadowej rekrutacji. Postanowiłyśmy zrobić małą niespodziankę naszym nowym członkiniom i wjechać z buta z Moorland na farmę Steve'a w strojach klubowych w blisko dwadzieścia osób. Tam dziewczyny zostały oficjalnie dodane do klubu, a by uczcić tę okazję, Kinga Pinkcake postanowiła zabrać nas na kulturalny piknik do jeziora Valedale, gdzie zdążyłyśmy się już trochę zapoznać z nowymi osobami w składzie.
Przyznam szczerze, że nie mogłyśmy się doczekać tego dnia, a ogromną radością napawa mnie fakt, że wszystko wyszło dokładnie tak, jak było planowane i jak sobie to wyobrażałyśmy. Klubowicze zaszczycili nas rekordową obecnością dwudziestu sześciu osób + pięciu zupełnie nowych, a pomimo to organizacja była wprost świetna!
!Pragnę przypomnieć, że sponsorem i hostem wczorajszego spotkania była wspaniała Agata Wolfrock, proszę o wielkie brawa dla niej! Agata była także oryginalnym pomysłodawcą motywu naszego wieczoru!
Bardzo dziękujemy także Svei Monsternight za wspaniały filmik ze sprawozdaniem, który wczoraj pojawił się na naszym klubowym kanale!
https://www.youtube.com/watch?v=SJ0M059-1jk
/Orangeburg
Znowu zabawiłyśmy się w kreatywnych ludzi i wymyśliłyśmy spotkanie w stylu tamtego cosplay'owego z nieco innym motywem. Koniec końców, nasze stroje były chyba jeszcze dziwniejsze niż tamte z wakacji.
Standardowo, każdy uczestnik z kilkudniowym wyprzedzeniem zaklepał sobie pracownika zawodu, za którego miał się przebrać w piątek, na grupie klubowej została stworzona lista zajętych profesji - tak, aby żadna z nich się nie powtórzyła. Taki stan rzeczy miał nam też ułatwić zgadywanie, bo nie obeszłoby się przecież bez kilku niecodziennych pomysłów, i na zawód, i na strój. Żeby jednak zwiększyć naszą jednolitość w inną stronę, bo ubraniami na pewno nie byłybyśmy w stanie tego osiągnąć, zarząd wymyślił, że spotkanie odbędzie się na arabach i pintabianach. Taki mały dodatek.
W piątek, 30 listopada spotkaliśmy się więc o 19:00 na farmie Steve'a, skąd pojechaliśmy do zamku w celu odbycia prezentacji naszych przebrań, a następnie rozpoczęła się zgadywanka, kto się do kogo upodobnił. Tak pobawiliśmy się przez niecałą godzinę, ostatecznie standardowo kończąc na Mistrzostwach w Dolinie Złotych Wzgórz.
Myślę jednak, że punktem kulminacyjnym naszego spotkania było dodawanie nowych członków z racji zakończenia listopadowej rekrutacji. Postanowiłyśmy zrobić małą niespodziankę naszym nowym członkiniom i wjechać z buta z Moorland na farmę Steve'a w strojach klubowych w blisko dwadzieścia osób. Tam dziewczyny zostały oficjalnie dodane do klubu, a by uczcić tę okazję, Kinga Pinkcake postanowiła zabrać nas na kulturalny piknik do jeziora Valedale, gdzie zdążyłyśmy się już trochę zapoznać z nowymi osobami w składzie.
Przyznam szczerze, że nie mogłyśmy się doczekać tego dnia, a ogromną radością napawa mnie fakt, że wszystko wyszło dokładnie tak, jak było planowane i jak sobie to wyobrażałyśmy. Klubowicze zaszczycili nas rekordową obecnością dwudziestu sześciu osób + pięciu zupełnie nowych, a pomimo to organizacja była wprost świetna!
!Pragnę przypomnieć, że sponsorem i hostem wczorajszego spotkania była wspaniała Agata Wolfrock, proszę o wielkie brawa dla niej! Agata była także oryginalnym pomysłodawcą motywu naszego wieczoru!
Bardzo dziękujemy także Svei Monsternight za wspaniały filmik ze sprawozdaniem, który wczoraj pojawił się na naszym klubowym kanale!
https://www.youtube.com/watch?v=SJ0M059-1jk
/Orangeburg
czwartek, 29 listopada 2018
Wyniki rekrutacji
Powiem szczerze, że zostaliśmy dosłownie zasypani zgłoszeniami, więc mieliśmy z czego wybierać. Wszystkie aplikacje przeszły przez filtr sześciu osób, które wykazały chęć pomocy przy naborze, dlatego ocenianie było tym razem wyjątkowo surowe. Z przyjemnością jednak pragnę ogłosić, że w klubie możemy powitać dziesięć fantastycznych nowych osób!
Bardzo dziękujemy wszystkim za wysłane zgłoszenia, naprawdę doceniamy tak ogromne zainteresowanie! I pamiętajcie - to, że niektórym z was nie powiodło się teraz, nie przekreśla waszych szans przy następnej rekrutacji!
Pozostaje mi tylko pogratulować wszystkim, którym się udało i życzyć powodzenia tym, którzy będą próbować następnym razem. Póki co nie mamy planów ani informacji odnośnie ponownego otwarcia naboru, ale jeśli coś będzie się dziać, to będziemy informować was na bieżąco!
/Orangeburg
Bardzo dziękujemy wszystkim za wysłane zgłoszenia, naprawdę doceniamy tak ogromne zainteresowanie! I pamiętajcie - to, że niektórym z was nie powiodło się teraz, nie przekreśla waszych szans przy następnej rekrutacji!
Pozostaje mi tylko pogratulować wszystkim, którym się udało i życzyć powodzenia tym, którzy będą próbować następnym razem. Póki co nie mamy planów ani informacji odnośnie ponownego otwarcia naboru, ale jeśli coś będzie się dziać, to będziemy informować was na bieżąco!
/Orangeburg
sobota, 24 listopada 2018
Slenderman
Ahojky
Postanowiłam wykazać się kreatywnością i tradycyjną zabawę w Slendera przenieść do DUD, konkretnie do Doliny Zamarzniętej Mgły.
I z zaskoczeniem odkryłam, że wychodzą tam naprawdę ładne zdjęcia i miło patrzy się na krajobraz niezasłonięty tak gęstą mgłą jak kiedyś.
Spotkaliśmy się w Obowozisku Nica Stoneground, głównie ze względu na to, że połowa klubu jakimś cudem pierwszy raz słyszała o miejscu, w którym zaplanowane było spotkanie (sama pół godziny wcześniej musiałam się upewnić, że w ogóle umiem tam dojechać), ale zdecydowanie taka wycieczka krajoznawcza dużo nam dała, jeżeli chodzi o orientację na mapie. Cóż, przynajmniej tylko w tej jej części, bo chyba żadne z nas nie zapuszcza się w najbardziej oddalone od centrum mapy zakątki tego miejsca.
Wybraliśmy więc pierwszą szukającą osobę i ciurkiem zagraliśmy trzy kolejne rundki, w międzyczasie cykając kilka zdjęć. Tajemnica kryjówek tych, którzy wygrali dwie rundy, zmuszając nas do poddania się, chyba już nigdy nie zostanie odkryta. Swoją drogą, gratuluję im kreatywności, bo żeby w tym miejscu wymyślić jakieś miejsce, do którego nikt nie zajrzy, jest nie lada wyczynem.
Kiedy nam się znudziło, kopsnęliśmy się na Farmę Steva, gdzie beztroski postój przerwało nam powiadomienie o Mistrzostwach Valedale. Postanowiliśmy więc na nich zawitać i oficjalnie zakończyć spotkanie.
Tym oto piątkowym eventem zakończyliśmy pierwszy miesiąc testowania wdrożonych przez nas zasad, następne spotkanie będzie liczyć się już jako grudniowe, a na liderów spadła tona roboty z podsumowaniami, ogłoszeniami i wciąż trwającą rekrutacją.
Na następny raz planujemy wymyślić coś bardziej "rajdowego" z bonusową mini-zabawą ze względu na fakt, że naszym ostatnim rajdem był ten sobótkowy w towarzystwie North Winners.
Nawiasem mówiąc, przypominam o naborze kończącym się w środę i nadal gorąco zachęcamy do wysyłania zgłoszeń! Od siebie mogę dodać jedynie tyle, że lista przyjętych jest stale aktualizowana o nowe osoby, a my same nie możemy się doczekać powitania ich w naszych szeregach!
/Orangeburg
Postanowiłam wykazać się kreatywnością i tradycyjną zabawę w Slendera przenieść do DUD, konkretnie do Doliny Zamarzniętej Mgły.
I z zaskoczeniem odkryłam, że wychodzą tam naprawdę ładne zdjęcia i miło patrzy się na krajobraz niezasłonięty tak gęstą mgłą jak kiedyś.
Spotkaliśmy się w Obowozisku Nica Stoneground, głównie ze względu na to, że połowa klubu jakimś cudem pierwszy raz słyszała o miejscu, w którym zaplanowane było spotkanie (sama pół godziny wcześniej musiałam się upewnić, że w ogóle umiem tam dojechać), ale zdecydowanie taka wycieczka krajoznawcza dużo nam dała, jeżeli chodzi o orientację na mapie. Cóż, przynajmniej tylko w tej jej części, bo chyba żadne z nas nie zapuszcza się w najbardziej oddalone od centrum mapy zakątki tego miejsca.
Wybraliśmy więc pierwszą szukającą osobę i ciurkiem zagraliśmy trzy kolejne rundki, w międzyczasie cykając kilka zdjęć. Tajemnica kryjówek tych, którzy wygrali dwie rundy, zmuszając nas do poddania się, chyba już nigdy nie zostanie odkryta. Swoją drogą, gratuluję im kreatywności, bo żeby w tym miejscu wymyślić jakieś miejsce, do którego nikt nie zajrzy, jest nie lada wyczynem.
Kiedy nam się znudziło, kopsnęliśmy się na Farmę Steva, gdzie beztroski postój przerwało nam powiadomienie o Mistrzostwach Valedale. Postanowiliśmy więc na nich zawitać i oficjalnie zakończyć spotkanie.
Tym oto piątkowym eventem zakończyliśmy pierwszy miesiąc testowania wdrożonych przez nas zasad, następne spotkanie będzie liczyć się już jako grudniowe, a na liderów spadła tona roboty z podsumowaniami, ogłoszeniami i wciąż trwającą rekrutacją.
Na następny raz planujemy wymyślić coś bardziej "rajdowego" z bonusową mini-zabawą ze względu na fakt, że naszym ostatnim rajdem był ten sobótkowy w towarzystwie North Winners.
Nawiasem mówiąc, przypominam o naborze kończącym się w środę i nadal gorąco zachęcamy do wysyłania zgłoszeń! Od siebie mogę dodać jedynie tyle, że lista przyjętych jest stale aktualizowana o nowe osoby, a my same nie możemy się doczekać powitania ich w naszych szeregach!
/Orangeburg
niedziela, 18 listopada 2018
Relay
Hej, hej.
Jestem taka uszczęśliwiona, że w końcu udało mi się organizować i uczestniczyć w spotkaniu sztafetowym, bo ostatnim razem nie udało mi się na nie załapać, a relay to chyba moja ulubiona forma spędzania czasu na eventach klubowych na SSO.
Tak więc, udało mi się przekonać resztę naszego wspaniałego zarządu, że to już ten czas, dlatego ten tydzień spędziłyśmy na opracowywaniu planu sobotniej sztafety.
Powiem, że jestem nieco zawiedziona frekwencją, która niestety tym razem nie była zbyt zadowalająca, jednak zostały już poczynione odpowiednie kroki w celu usystematyzowania funkcjonowania klubu, dlatego zakładam, że w ciągu najbliższych tygodni sytuacja znacznie się poprawi. Chyba, że wczorajszy dzień był tylko jednorazową wpadką i niefortunnym zbiegiem okoliczności, w takim razie zwracam honor.
Mimo to, na spotkaniu było prześmiesznie, wszytko przebiegło sprawnie, a że jedna rundka nie trwała zbyt długo, to postanowiliśmy... tak, urządzić kolejne cztery, tym razem wymyślając nowe trasy na poczekaniu. Moja miłość do relaya ani trochę nie osłabła przez ostatnie lata i wnioskuję, że podobnie jest w przypadku innych członków. Nawet biorąc pod uwagę fakt, jaką niektóre trasy wymyślane przez Karin były mordęgą. """""Żeby nie było za łatwo""""", powiadasz. ;)
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyszli, ogromną przyjemnością jest widzieć wasze zaangażowanie i tak miło spędzać wspólnie czas!
Tym razem ubogo w zdjęcia, bo trudno było robić jakiekolwiek będąc rozsypanym po całej mapie.
Przypominam, że rekrutacja do klubu wciąż trwa i zakończy się wraz z dniem 28 listopada, dlatego nadal jak najbardziej można wysyłać zgłoszenia na naszego maila!
/Orangeburg
Jestem taka uszczęśliwiona, że w końcu udało mi się organizować i uczestniczyć w spotkaniu sztafetowym, bo ostatnim razem nie udało mi się na nie załapać, a relay to chyba moja ulubiona forma spędzania czasu na eventach klubowych na SSO.
Tak więc, udało mi się przekonać resztę naszego wspaniałego zarządu, że to już ten czas, dlatego ten tydzień spędziłyśmy na opracowywaniu planu sobotniej sztafety.
Powiem, że jestem nieco zawiedziona frekwencją, która niestety tym razem nie była zbyt zadowalająca, jednak zostały już poczynione odpowiednie kroki w celu usystematyzowania funkcjonowania klubu, dlatego zakładam, że w ciągu najbliższych tygodni sytuacja znacznie się poprawi. Chyba, że wczorajszy dzień był tylko jednorazową wpadką i niefortunnym zbiegiem okoliczności, w takim razie zwracam honor.
Mimo to, na spotkaniu było prześmiesznie, wszytko przebiegło sprawnie, a że jedna rundka nie trwała zbyt długo, to postanowiliśmy... tak, urządzić kolejne cztery, tym razem wymyślając nowe trasy na poczekaniu. Moja miłość do relaya ani trochę nie osłabła przez ostatnie lata i wnioskuję, że podobnie jest w przypadku innych członków. Nawet biorąc pod uwagę fakt, jaką niektóre trasy wymyślane przez Karin były mordęgą. """""Żeby nie było za łatwo""""", powiadasz. ;)
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyszli, ogromną przyjemnością jest widzieć wasze zaangażowanie i tak miło spędzać wspólnie czas!
Tym razem ubogo w zdjęcia, bo trudno było robić jakiekolwiek będąc rozsypanym po całej mapie.
Przypominam, że rekrutacja do klubu wciąż trwa i zakończy się wraz z dniem 28 listopada, dlatego nadal jak najbardziej można wysyłać zgłoszenia na naszego maila!
/Orangeburg
sobota, 10 listopada 2018
Dwa kłamstwa, jedna prawda
Hej, cześć, witajcie!
W ostatnim czasie zdecydowałyśmy się na powrót do regularnej aktywności, dlatego też ten weekend przyniósł ze sobą kolejne spotkanie, którego idea wpadła nam do głów już długi czas temu.
O godzinie dziewiętnastej zebrałyśmy się na Farmie Steve'a, po czym ruszyłyśmy do klubowej gildii, by zabawić się w pewną świetną grę integracyjną. Gra ta polega, na tym, (jak sam tytuł podpowiada), iż każda z klubowiczek obmyśliła sobie jedną prawdę na swój temat, jak i dwa kłamstwa, które podawała całej reszcie, a ich zadaniem było wskazać co jest faktem, a co nie. Słuchanie różnych ciekawych, zabawnych, ale momentami i tragicznych historyjek było dla nas bardzo ciekawym zajęciem. Dowiedziałyśmy się o bitwach na szczotki do WC, duszeniem się paluszkami czy lalkach psychopatkach w łazience.
W połowie gry pojechałyśmy razem do zakątka czarownicy Pi w celu wykonaniu paru zdjęć do pewnego projektu planowanego przez nas od jakiegoś czasu. Mimo zmagań z wpadaniem w bagno i paru minutach ustawiania się, wyniki były wprost świetne!
Tego dnia zajęłyśmy się również podróżami po serwerach, integracją z graczami, dyskotekami, kilkugodzinnymi rozmowami oraz pogłębianiem wspólnych więzi. Na całym spotkaniu panowała świetna atmosfera i każdy z nas wyszedł z niego z nowymi, pięknymi wspomnieniami.
/Darkbaker
sobota, 3 listopada 2018
Halloween 2018
Żyjemy!!!
Tak naprawdę to żyliśmy przez cały czas, urządziliśmy parę kameralnych spotkań we wrześniu i w październiku, ale uznaliśmy, ze nie ma sensu publikować ich na blogu - pobawiliśmy się tylko na Instagramie.
Z racji, że Halloween jest dla nas drugą najważniejszą w roku okazją do świętowania zaraz po naszej rocznicy, wspólnie z Karin i Savanną uznałyśmy, że po prostu nie możemy nie zrobić żadnego spotkania o tej tematyce w tym roku. Wzięłyśmy się więc i w ciągu zaledwie dwóch dni zorganizowałyśmy mały evencik i zaprosiłyśmy na niego naszych członków.
Fakt faktem, spodziewałyśmy się jednak nieco więcej niż dostałyśmy w zamian, ale mimo to było bardzo, bardzo miło. Udało nam się walnąć parę ładnych zdjęć, ale co najważniejsze - wszystkie trzy doszłyśmy do wniosku, że nastąpił czas na wprowadzenie pewnych dużych w zmian w klubie, mających usprawnić naszą działalność i pozwolić wszystkim członkom na docenienie czasu i pracy, jakie wkładamy w organizację spotkań.
Nie będę się rozpisywać, bo w sumie nic więcej do dodania nie mam. Najważniejsze wiadomości są takie, że żyjemy, mamy się dobrze i niedługo będziemy otwierać rekrutację.
/Orangeburg
Tak naprawdę to żyliśmy przez cały czas, urządziliśmy parę kameralnych spotkań we wrześniu i w październiku, ale uznaliśmy, ze nie ma sensu publikować ich na blogu - pobawiliśmy się tylko na Instagramie.
Z racji, że Halloween jest dla nas drugą najważniejszą w roku okazją do świętowania zaraz po naszej rocznicy, wspólnie z Karin i Savanną uznałyśmy, że po prostu nie możemy nie zrobić żadnego spotkania o tej tematyce w tym roku. Wzięłyśmy się więc i w ciągu zaledwie dwóch dni zorganizowałyśmy mały evencik i zaprosiłyśmy na niego naszych członków.
Fakt faktem, spodziewałyśmy się jednak nieco więcej niż dostałyśmy w zamian, ale mimo to było bardzo, bardzo miło. Udało nam się walnąć parę ładnych zdjęć, ale co najważniejsze - wszystkie trzy doszłyśmy do wniosku, że nastąpił czas na wprowadzenie pewnych dużych w zmian w klubie, mających usprawnić naszą działalność i pozwolić wszystkim członkom na docenienie czasu i pracy, jakie wkładamy w organizację spotkań.
Nie będę się rozpisywać, bo w sumie nic więcej do dodania nie mam. Najważniejsze wiadomości są takie, że żyjemy, mamy się dobrze i niedługo będziemy otwierać rekrutację.
/Orangeburg
środa, 15 sierpnia 2018
Pony Games
Ze względu na wyjazdy i brak czasu ze strony mojej i Karin, klubik spał sobie grzecznie przez miesiąc, a my skorzystałyśmy z wakacji, żeby w sierpniu wrócić do porządku dziennego.
Podczas gdy część członków dalej jest na wyjazdach i świetnie się bawi (taką mamy nadzieję!), my postanowiłyśmy wcielić w życie planowane od dawna spotkanie a'la Pony Cup. Obmyśliłyśmy więc kilka potencjalnych tras, plan awaryjny i ruszyłyśmy z pląsami we wtorek, 14 sierpnia o godzinie 19:00.
Z początku swoją obecnością zaszczyciło nas jedynie sześć osób, dlatego zmuszone byłyśmy wykorzystać nasz plan B, a mianowicie - ognisko i gra w historię po jednym słowie. Z czasem jednak dołączyło do nas jeszcze kilka osób, a kiedy grupka liczyła nas jakieś 12, pojechałyśmy z Dundull do Piaskarni Srebrnej Polany, gdzie podzieliłyśmy się na dwie drużyny, objaśniłyśmy trasę i zasady i ruszyłyśmy.
W międzyczasie zatrzymałyśmy się jeszcze w Jodłowym Gaju, gdzie do klubu dodałyśmy nową, fantastyczną osóbkę - Corinne Queendawn, którą serdecznie u nas witamy! Mamy nadzieję, że Ci się u nas spodoba i jak najszybciej się zaaklimatyzujesz!
Spotkanie w moim odczuciu wypadło nieźle, zarówno pod względem przygotowania jak i frekwencji, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt naszego rozstrojenia i wciąż trwających wakacji. Mamy jednak zamiar je kiedyś powtórzyć, bo Pony Games uważamy za bardzo ciekawy pomysł, który można fajnie zrealizować, a chciałybyśmy, żeby jak najwięcej osób na tym skorzystało.
/Orangeburg
Podczas gdy część członków dalej jest na wyjazdach i świetnie się bawi (taką mamy nadzieję!), my postanowiłyśmy wcielić w życie planowane od dawna spotkanie a'la Pony Cup. Obmyśliłyśmy więc kilka potencjalnych tras, plan awaryjny i ruszyłyśmy z pląsami we wtorek, 14 sierpnia o godzinie 19:00.
Z początku swoją obecnością zaszczyciło nas jedynie sześć osób, dlatego zmuszone byłyśmy wykorzystać nasz plan B, a mianowicie - ognisko i gra w historię po jednym słowie. Z czasem jednak dołączyło do nas jeszcze kilka osób, a kiedy grupka liczyła nas jakieś 12, pojechałyśmy z Dundull do Piaskarni Srebrnej Polany, gdzie podzieliłyśmy się na dwie drużyny, objaśniłyśmy trasę i zasady i ruszyłyśmy.
W międzyczasie zatrzymałyśmy się jeszcze w Jodłowym Gaju, gdzie do klubu dodałyśmy nową, fantastyczną osóbkę - Corinne Queendawn, którą serdecznie u nas witamy! Mamy nadzieję, że Ci się u nas spodoba i jak najszybciej się zaaklimatyzujesz!
Spotkanie w moim odczuciu wypadło nieźle, zarówno pod względem przygotowania jak i frekwencji, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt naszego rozstrojenia i wciąż trwających wakacji. Mamy jednak zamiar je kiedyś powtórzyć, bo Pony Games uważamy za bardzo ciekawy pomysł, który można fajnie zrealizować, a chciałybyśmy, żeby jak najwięcej osób na tym skorzystało.
/Orangeburg
piątek, 20 lipca 2018
Spotkanie cosplay'owe
Witam, witam.
Post z dwutygodniowym spóźnieniem (przepraszam), bo coś mi wypadło i dopiero teraz znalazłam czas, żeby go napisać. Nie ma jednak opcji, żeby się tu nie znalazł, bo to, co w końcu udało nam się zorganizować, to naprawdę jedna z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek się u nas odbyły!
6 lipca pozwoliłyśmy więc sobie puścić wodze wyobraźni i wcielić się w nasze ulubione postacie z filmów, seriali, książek i gier! Przed wami, uwaga, wielkie spotkanie cosplay'ów!
Muszę przyznać, że kiedy wpadłyśmy na ten pomysł, z początku spotkałyśmy się z niechęcią pewnej znaczącej osoby, aczkolwiek przekonanie jej było chyba jednym z naszych najlepszych wyborów w historii tego klubu. Kiedy już idea została przegłosowana i przyjęta, zaczęło się planowanie i dopieszczanie szczegółów. Dałyśmy naszym Duszkom tydzień (po wcześniejszym ogłoszeniu trzy tygodnie wcześniej) na skończenie kompletowania swoich strojów, po czym w końcu spotkanie doszło do skutku.
Większa jego część przebiegła w sumie w zamku przy wiosce Silverglade, gdzie zebrałyśmy się wszystkie, a każde przebranie zostało obejrzane i ocenione. Każdy z członków musiał dodatkowo wymyślić krótki opis swojej postaci, wierszyk bądź zagadkę, a reszta miała za zadanie zgadnąć, w kogo się wcielił. Muszę powiedzieć, że poszło naprawdę dobrze i nie było ani za trudno, ani za łatwo. Każdy spisał się wprost fenomenalnie, świetnie dobierając strój i opis, wykazując się ogromną kreatywnością. Z początku miałyśmy zamiar wybrać i wyróżnić kilka najlepszych, ale ostatecznie stwierdziłyśmy, że spośród tylu pomysłowych cosplay'ów nie jesteśmy w stanie wybrać, bo każdy z członków zasłużył na uznanie.
Różnorodność postaci była naprawdę zaskakująco duża, dlatego wizualnie także wypadliśmy wprost świetnie!
Zabawa była przednia, jak zresztą zawsze, a my jesteśmy naprawdę dumne ze wszystkich, którzy się zaangażowali. Jesteście wspaniali!
Na koniec podrzucam, jak zawsze, zdjęcia oraz dodatkowo link do naszego instagrama, gdzie znajdują się dwa posty z podsumowaniem spotkania oraz spisem i dokumentacją wszystkich cosplay'ów.
https://www.instagram.com/southghostsclub/
/Orangeburg
Post z dwutygodniowym spóźnieniem (przepraszam), bo coś mi wypadło i dopiero teraz znalazłam czas, żeby go napisać. Nie ma jednak opcji, żeby się tu nie znalazł, bo to, co w końcu udało nam się zorganizować, to naprawdę jedna z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek się u nas odbyły!
6 lipca pozwoliłyśmy więc sobie puścić wodze wyobraźni i wcielić się w nasze ulubione postacie z filmów, seriali, książek i gier! Przed wami, uwaga, wielkie spotkanie cosplay'ów!
Muszę przyznać, że kiedy wpadłyśmy na ten pomysł, z początku spotkałyśmy się z niechęcią pewnej znaczącej osoby, aczkolwiek przekonanie jej było chyba jednym z naszych najlepszych wyborów w historii tego klubu. Kiedy już idea została przegłosowana i przyjęta, zaczęło się planowanie i dopieszczanie szczegółów. Dałyśmy naszym Duszkom tydzień (po wcześniejszym ogłoszeniu trzy tygodnie wcześniej) na skończenie kompletowania swoich strojów, po czym w końcu spotkanie doszło do skutku.
Większa jego część przebiegła w sumie w zamku przy wiosce Silverglade, gdzie zebrałyśmy się wszystkie, a każde przebranie zostało obejrzane i ocenione. Każdy z członków musiał dodatkowo wymyślić krótki opis swojej postaci, wierszyk bądź zagadkę, a reszta miała za zadanie zgadnąć, w kogo się wcielił. Muszę powiedzieć, że poszło naprawdę dobrze i nie było ani za trudno, ani za łatwo. Każdy spisał się wprost fenomenalnie, świetnie dobierając strój i opis, wykazując się ogromną kreatywnością. Z początku miałyśmy zamiar wybrać i wyróżnić kilka najlepszych, ale ostatecznie stwierdziłyśmy, że spośród tylu pomysłowych cosplay'ów nie jesteśmy w stanie wybrać, bo każdy z członków zasłużył na uznanie.
Różnorodność postaci była naprawdę zaskakująco duża, dlatego wizualnie także wypadliśmy wprost świetnie!
Zabawa była przednia, jak zresztą zawsze, a my jesteśmy naprawdę dumne ze wszystkich, którzy się zaangażowali. Jesteście wspaniali!
Na koniec podrzucam, jak zawsze, zdjęcia oraz dodatkowo link do naszego instagrama, gdzie znajdują się dwa posty z podsumowaniem spotkania oraz spisem i dokumentacją wszystkich cosplay'ów.
https://www.instagram.com/southghostsclub/
/Orangeburg
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
















































