Cześć!
Tym razem chcemy zawitać tu z postem o spotkaniu nieco innego typu, ale zdecydowanie ciekawszego niż reszta, przynajmniej w mojej skromnej opinii! Pomysły nam się nie kończą, wręcz przeciwnie, dlatego cieszymy się, że nasze szeregi zasila coraz więcej chętnych do integracji, wspaniałych osób.
9 czerwca, czyli wczoraj, o godzinie 21:00 przyszedł czas na spotkanie w stajni w Dolinie Złotych Wzgórz i pozostanie tam przez jakiś czas, wcielając się w mieszkańców miasta co noc zagrożonych śmiercią z rąk mafiozów. Coś wam to mówi?
Otóż to! Słynna gra w mafię!
Miejsce i godzina wybrane były specjalnie, by zbudować klimat tajemniczości, a konie, mimo że tym razem były to tylko i wyłącznie konie luzytańskie, praktycznie nie były potrzebne. Cała magia działa się przed stajnią i w jej okolicach oraz oczywiście na czacie klubowym!
Zagrałyśmy tylko jedną rundę, na nasze nieszczęście, ponieważ później wystąpiły niemałe problemy techniczne. Mistrzem gry była oczywiście Karin, a w członków mafii wcieliły się Gun Riverhaven, Agata Wolfrock oraz Melinda Ghostcry, których tożsamość była ujawniana z każdą kolejną kolejką przez mieszczan wcielających się w role detektywów. Oczywiście nie obyło się także bez koniecznych ofiar. Grę siłą rzeczy wygrała mafia, ponieważ z ostatnich trzech osób jedna, niestety, nam się wykruszyła. Najdłużej przy życiu utrzymała się Melinda, która siedziała cicho przez całą grę, po kryjomu wybijając mieszkańców i mszcząc się za śmierć swoich towarzyszek.
Wszyscy ze spotkania byli bardzo zadowoleni i wyszli z niego z dobrymi humorami, a tymczasem nasza ekipa od organizacji zaczęła planować coś na następny tydzień.
Zostawiam was z kilkoma zdjęciami.
/Orangeburg
,



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz